Legenda o wierzbie - Zofia Kowalczyk - fragment relacji świadka historii [TEKST]
[...] bo jak kiedyś to była taka prościutka [wierzba], takie miała te liście, pręcie w góre i jak szła, ja nie wiem kto to mógł być z dzieckiem, czy Matka Boska i chciała się skryć i tak wierzba nie, una nie będzie opuszczać sie, una jest ładna ma prościutkie tego, a to dziecko machnęło ręką, do dołu się wszystko zsunęło i od tej pory nie ma już wierzbów tego, żeby rosła prościutko, tylko są pokoślawione. To dziecko ręką machnęło ona się ob tego i uni się ukryli....
CZYTAJ DALEJ