Mieszkańcy tego baraku nie mają się gdzie wysiusiać - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Przyszedł do redakcji [„Kuriera”] pracować świeży absolwent Wydziału Prawa UMCS- u pan Eligiusz Dziermagowski i natychmiast Gnot uznał, że ja będę jego opiekunem i będę go wprowadzał w tajniki dziennikarstwa. Nie wiedziałem jak to robić. Przyznaję dzisiaj. I poprosiłem Eligiusza żeby starał się rozeznać sytuację mieszkaniową w Lublinie. No takiej sytuacji nikomu się nie udało rozeznać, tak że redaktor Dziermagowski miał dużo roboty. Ale o dziwo przynosił mi jakieś raporty w grubych książkach, bo on to wszystko spisywał. Chodził do ludzi starających się o mieszkania, o przydziały, do Wydziału Spraw Lokalowych. Licho wie dokąd jeszcze. Dosyć szczegółowe takie historie przynosił. I kiedyś przyniósł mi tylko informację, że jest awantura w jakimś baraku przeznaczonym na mieszkania dla pracowników...
CZYTAJ DALEJ