Uroki na ludzi i zwierzęta - Helena Półtorak - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Może, może rzucić, to na człowieka i na zwierze może urok rzucić. […] Jak mieszkałam jeszcze na Helenowie, to był taki jeden mężczyzna - wychodzi i on nie, nie patrzy, nigdzie nie rozgląda się choć są ludzie, chodzą, on normalnie przechodzi i idzie sobie do swego tam rewentarza zobaczyć, później wraca z powrotem: „Dzień dobry”. To nie raz go się pytali, „Nie chce - bo to mówi - że lepiej na psa uroki rzucić jak - mówi - na kogoś z was”. I mówi, mówi wiedział on, że ma takie oczy, że uroki rzuca. […] Na zwierzę to na przykład na świnie [popatrzył] to świnia trzy dni nic nie jadła, do koryta nie podchodziła, tylko gnojówkę piła a z koryta jeść nie chciała, bo miała ten urok, a człowiek jak miał te uroki to kładł się na podłodze i no jakaś dziewczyna żeby przez niego przechodziła trzy razy i wtedy że mijały....
CZYTAJ DALEJ