Sierp i koza. Czas żniw - Helena Półtorak - fragment relacji świadka historii [TEKST]
W sobotę, zaczynali w sobotę [żniwa], żeby nawet tylko aby dziesiątkę, parę tylko snopeczków ale zacząć w sobotę. […] No tato to już kosami, a dziadzio to sierpem, tato mówi, że sierpem też rżnął, mówi: „Teraz gdzieś wyjdzie się w pole tak szybciutko ten dzień leci, a kiedyś jak myśmy rżnęli sierpami, to Boże – mówi – nie mogliśmy się doczekać wieczora kiedy to słonko będzie zachodzić”. […] bo później dobrze, a mam tam piętnaście kug zboża, dwadzieścia kug, bo to było dziesiątkami stawiane, ustawiane w rzędzie, później było dobrze zwozić, bo podjeżdżało się pod taki rząd, nakładało się na wóz to było dobrze. […] na zakończenie żniw jak się wyrżnęło na przykład to się zostawiało tak zwaną kozę [śmiech], się brało gospodynie i w koło się kozy tej ją posadziło i siedząc te kozę się...
CZYTAJ DALEJ