Do robienia pająka musi być żytnia słoma - Helena Półtorak - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Lubię o te [pająki], te lubię z tysiąc dziewięćset dwudziestego roku, to są te tak zwane okapany, to są plecione ze słomy i dopiero tu do nich się dołączało… […] słomę wycinało się przed żniwami jeszcze, także ona wtedy jest, nie łamię się, bo jak ona już jest dojrzewa i pod nożyczkami to ona pęka, bo ona jest przesuszona, to ona pęka. Lepiej żeby była nawet taka troszkę zielonkawa jak taka przesuszona, no i później dopiero się robi tak, no to robię [pająka] półtora dnia, jak już mam wszystko, wszystko zrobione, powycinane, po tego. […] Słoma musi być żytnia. [...] Żytnia słoma inna się nie nadaje, tylko najlepsza jest żytnia. […] moje pająki są i za granicą, w Holandii i w Niemczech, w Hanowerze chyba do jakiejś restauracji kupił zdobiąc ją. […] [Pająk] może wisieć lata, tylko że była taka...
CZYTAJ DALEJ