Świąteczne zwyczaje w Babinie - Helena Kurek - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Post się zaczynał od Środy Popielcowej. To jak u nas w domu, w środę, to znaczy w kusaka... dzień przed Środą Popielcową, to już nasmażyła babcia jajek, napiekła ciasta, i to już się zjadło jajka, i [...] już do Wielkiej Soboty nie można było jajka jeść. Cały post to był tylko: olej, cebula, chleb, ani jajka, ani masła, no mleko od czasu do czasu. To już był taki ścisły post. Groch tam z olejem, taką kapustę z olejem. No i Wielka Sobota, no to już dopiero jak się poświęciło to święcone, to wtedy dopiero można było coś zjeść. No dużo [święcono pokarmów], były takie duże kosze, i kiełbasa i to wszystko. Przed tym było szykowanie, te placki popieczone, wszystko, i później niesiono cały, duży kosz, poświęciło się i to już się jadło później w święta. A pierwszy dzień świąt to nie można było nawet ani nic sprzątać, nic, to musiało być już...
CZYTAJ DALEJ