Kotki, wianuszki i brzózka - Helena Kurek - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Kotka trzeba było... bazie zjeść, żeby głowa nie bolała. To jak przychodziliśmy z kościoła, to trzeba było bazie urwać, to musiała być gałązka bazi w środku, urwać i zjeść tego. […] No tak samo były wianuszki na wiankowy czwartek, to wieszało się przy domu gdzieś wianuszek, a później świecili znów tam też na pola. Były takie historie dawne. [Wianuszki] to do leczenia [używano], okadzano. Te [wianuszki] wiliśmy z takich kwiatuszków różnych. I fiołki, i takie zioła, które się pije, rumianek taki, o to zrywaliśmy. A i tu wiłam też nawet. Z polnych kwiatów. [Na] Zielne Świątki to jeszcze chodziliśmy po tatarak [...], bo pachnący był, i brzózka, a brzózki śmy wycinali. Ja to tu na balkonie zawsze mam brzózkę, na Zielone Święta. Też to było uroczyście majone. Później Boże Ciało, ubierane były te, ładnie, takie cztery ołtarze,...
CZYTAJ DALEJ