Dziady przeklęły sąsiadkę - Helena Kurek - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Były [takie dziady wędrowne]. Mieliśmy takiego jednego dziadka, to myśmy cieszyli się, że ten dziadzio przyjdzie. Dawaliśmy mu albo pieniądze, albo jajko, albo kromkę chleba, a on mówił, że się będzie za nas modlił […]. A właśnie u tych sąsiadów, co mieli ten miód, to była ta babcia […]… oni zawsze tych dziadów przeganiały, bo zawsze mówiliśmy dziady. A te dziady jak się modliły, to zawsze mówiły tak: „A żebyś skonać nie mógł, a żebyś skonać nie mógł”. I później ta sąsiadka – pamiętam – trzy dni przychodziliśmy, modliliśmy się i ona tak długo nie mogła umrzeć, i mówili, że te dziady ją przeklęły. Że to kara za to była, że ona tym dziadom... A taki chodził dziadek jeden, to on szedł na wodę, bo tam rzeka była, zrucał sobie koszulę, rwał pokrzywy, moczył w wodzie, i tak się bił. I był bardzo zdrowy. On mówił, że to na...
CZYTAJ DALEJ