Jerzy Święch i Michał Łesiów to moje dozgonne przyjaźnie, to ludzie na których nigdy się nie zawiodłem - Jerzy Bartmiński - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Fascynowała mnie literatura, a mojego przyjaciela Jerzego Święcha językoznawstwo. Punkt wyjścia był zupełnie odmienny niż to, co potem się rozwinęło, potoczyło, bo on został znakomitym literaturoznawcą. Jest autorem uniwersyteckiego podręcznika do literatury czasów okupacji, miał kilka wydań. A ja zostałem, no właśnie, raczej językoznawcą, ale mieliśmy taki moment kiedyśmy razem jeździli na badania terenowe, gdzieś tutaj pod Lublin. Jechaliśmy kiedyś w niedzielę traktorem na badania. Mam do dzisiaj gdzieś notatki z takiej wyprawy dialektologicznej, bo mój przyjaciel Jurek chciał być dialektologiem. A skąd to się wzięło? Mieliśmy fanatyka badań dialektologicznych na polonistyce, to była pani doktor Bronisława Lindert, lwowianka, wychowanka profesora [Tadeusza] Lehra-Spławińskiego, która tutaj...
CZYTAJ DALEJ