I odbiór był słaby - Ryszard Nowicki - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Koniec lat 60. To była sprawa popularności telewizji, która zaczęła funkcjonować w Warszawie. To funkcjonowanie było takie niemrawe, ale w witrynach kilku sklepów stały telewizory i tam jakiś program o określonych godzinach był nadawany, co zelektryzowało miłośników telewizji w Lublinie. Na czele tych miłośników stał inżynier Wolanin. I powstał jakiś Klub Łączności, Ligii Obrony Kraju czy Ligii Przyjaciół Żołnierza. I takie inne organizacje wspierały tę działalność telewizyjną. Polegała ona na ustawieniu ogromnych anten na jakimś tam bloku. I odbiór był słaby. I przyznaję się do popularnego wtedy powiedzonka, do autorstwa i tytułu, który brzmiał: „Tyle widać co i nic”. Napisałem więc po tych wszystkich informacjach o działalności inżyniera Wolanina i tych entuzjastów telewizji. Ale napisałem coś więcej, czego w...
CZYTAJ DALEJ