Myśmy o to zupełnie nie dbali - Ryszard Nowicki - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Były wzmianki [o „Czarcie”] w prasie ogólnopolskiej, pisała że taki kabaret działa. Muszę powiedzieć, że błąd nasz polegał na tym, że nie zajęliśmy się rozreklamowaniem należytym „Czarta”. Nie ma na przykład nagrań filmowych w kronice. Myśmy o to zupełnie nie dbali. Ta popularność była tak ogromna, że nam to wystarczało. Nie dbaliśmy o dokumentację czy archiwizowanie tego, co się działo na estradzie z „Czartem”. [Co do plakatów] no, tam coś rysowaliśmy chyba, ale nigdy to nie było drukowane w drukarniach. Ktoś tam siadał o zdolnościach grafika i robiło się plakat, który wisiał w oknie „Czarciej Łapy”. I tyle. Resztę załatwiały anonse prasowe. Zdjęcia robili fotoreporterzy prasowi, bądź amatorzy. Dlatego te zdjęcia, które gdzieś tam się plączą po archiwach nie grzeszą doskonałością. No ale jakąś pamiątkę...
CZYTAJ DALEJ