Atmosfera na programach „Czarta” była niemal rodzinna - Ryszard Nowicki - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Reakcje [publiczności] były bardzo żywe. To były salwy śmiechu. To były oklaski, okrzyki: „Bis! Brawo!”. Nie, wtedy gwizdy nie były popularne, natomiast okrzyki i oklaski [tak]. Niekiedy wstawano, robił się rumor przy tych stolikach. Tak że, taki był udział publiczności, która wymuszała na przykład powtórzenie piosenki. Wtedy to były jakieś inne stosunki w tym mieście. Nie wiem dlaczego, ale myśmy właściwie znali pół Lublina. Tu wszyscy byli znajomi. Tak że, te zbliżenie było, bo niektórzy z tych znajomych przychodzili na próby, kibicowali nam, nie szczędzili rad. Czasem przeszkadzali. Potem się wypraszało tych gości. Ale mieliśmy ogromne grono przyjaciół po prostu. Atmosfera w „Czarciej Łapie” na programach „Czarta” była taka niemal rodzinna. Tak jak gdyby się wszyscy doskonale rozumieli, wszyscy byli...
CZYTAJ DALEJ