Cenzurowanie tekstów kabaretu „Czart” - Ryszard Nowicki - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Teksty trzeba było składać do cenzury oczywiście. Cenzor przychodził na próbę generalną. Trzeba było zatelefonować, że mamy próbę generalną. Cenzor przychodził, siadał i myśmy wystawiali dla pana cenzora cały program. Sztuka polegała na tym, żeby nie tylko mówić tekst, ale jeszcze [skupić się] na tym jak się mówi. To jak się mówi zmieniało często sens. No więc graliśmy na próbie generalnej dla cenzora inaczej, a potem dla publiczności inaczej. Jechało się w teren, niby z programem już ocenzurowanym, ale to była nieprawda. W czasie podróży w autobusie tworzyliśmy nowe dowcipy, nowe teksty. Zupełnie nie[o]cenzurowane. No, to były zupełnie inne programy, ale o tym cenzura nie wiedziała. Nigdy nie było wpadki. Nikt na nas nie doniósł, że przedstawiamy program w połowie bez cenzury....
CZYTAJ DALEJ