To była wielka rzecz - Ryszard Nowicki - fragment relacji świadka historii [TEKST]
No ciężko było [za okupacji]. Natomiast jest również prawdą, że spod lubelskich wsi przychodzili rolnicy zaprzyjaźnieni, przywozili a to jakąś kurę, a to jakiś kawałek mięsa, tak że to nie był głód. Poza tym proszę pamiętać, że ja mieszkałem we własnym dużym ogrodzie. Całe lato mama robiła kluski z pomidorami bądź z kiszonymi ogórkami i to było jedzenie numer jeden. A kiedy była mąka, to również robiło się zacierki i trochę tam tej słoniny pływało jeśli rolnicy dostarczyli. Ja nie mogę powiedzieć, że ja cierpiałem głód. Były jabłka, były owoce, były warzywa. Posiadanie własnego ogrodu w latach okupacji to była wielka rzecz....
CZYTAJ DALEJ