Sam jechał, pijaniutki. Zdobywał Lublin, on jeden - Ryszard Nowicki - fragment relacji świadka historii [TEKST]
W momencie, kiedy Niemcy wycofali się z miasta; weszli Rosjanie. Pobiegłem do obozu, do Majdanka. Tam widziałem trupy. Tam widziałem zwłoki niedopalone na takich wózkach w krematorium. Tam widziałem przerażonych ludzi, którzy przyszli oglądać. To była taka ciekawość. To też bez wiedzy rodziców [poszedłem]. Więźniów już nie było, nie było Niemców. Ci, którzy tam byli, to zostali schwytani. No, co jeszcze widziałem? No, widziałem jak Niemcy wówczas, kiedy Rosjanie wkraczali do Lublina, chowali się po prywatnych domach. W tych właśnie, bądź w ogrodach na Dziesiątej. Rosjanie ich wyłapywali bardzo skutecznie i rozstrzeliwali na ogół na miejscu. Widziałem [to]. Jedne zwłoki zastrzelonego Niemca w mundurze leżały przy moim płocie. Nie widziałem natomiast dwóch zastrzelonych u państwa Piotrowskich –...
CZYTAJ DALEJ