W czasie okupacji pracowałem u Niemców w szpitalu, później wróciłemdo lotnictwa - Stanisław Mrozik - fragment relacji świadka historii [TEKST]
W czasie okupacji dostałem skierowanie, nakaz pracy do szpitala i tam spełniałem rolę mechanika, bo dużo rzeczy umiałem. Byłem, jak to później nazywali „złota rączka”. Robiłem wszystko, bo u Niemców nie było wyjątków, że jesteś elektrykiem, mechanikiem, co było potrzeba – to trzeba było robić. Także nawet i na sali pomagałem przy chorych, bo tak urządzono oddział, że był dla niemieckiego wojska, a połowa szpitala została dla Polaków. No i mnie oczywiście w dużej mierze posyłali na ten oddział, bo w czasie szkoły, w klasie siódmej, weszły w życie dwa języki, trzeba było się uczyć, który chciał to niemiecki, a który chciał to francuski. Ja [wybrałem] niemiecki, ale co tam było, niewiele się nauczyłem, ale coś niecoś już tam człowiek wiedział. To właśnie tam się dostałem – do szpitala i tam pracowałem...
CZYTAJ DALEJ