Moja przygoda z lotnictwem - Stanisław Mrozik - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Do szkoły lotniczej szedłem, to podpisy ojca podrabiałem, bo tak to bym się nie dostał, i jak podrobiłem, to mnie przyjęli wszędzie. I najważniejsze, że jak mnie przyjęli obojętnie gdzie, do której szkoły, to szło mi świetnie. Od pierwszych lotów szło mi nadzwyczajnie. W Świdniku latałem kilkanaście lat. [W zakładach mechanicznych Plage i Laśkiewicza] produkowano ostatnio - co i ja robiłem, niektóre części - samolot Mewa, jednopłat z dwoma silnikami. Bardzo dobre samoloty. Tylko to wszystko było mało. I drugi samolot to był jednosilnikowy, ale nie pamiętam jaki to był. Samoloty wywiadowcze, bombardujące, łącznikowe, towarzyszące… I montaże były. Pierwsza w Polsce fabryka samolotów, [której początki były w 1860 roku]....
CZYTAJ DALEJ