Dzieciństwo i wspominki o "wiejskiej mieścinie" – Miłocin - Stanisław Mrozik - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Urodziłem się 20 kwietnia 1921 roku, o godz. 9.00 rano, blisko Lublina i tam mieszkałem z rodziną. To jest Miłocin, na trasie Lublin – Bełżyce. Tam zabudowa była wiejska oczywiście. No poza tym w takiej wiejskiej mieścinie zawsze był majątek jakiś, były stawy rybne, jakieś stadniny koni były. Ten, który stadninę miał dużą, ładną, w miejscowości Krężnica Okrągła, gdzie tam jeździłem zawsze na wakacje, bo tam mieszkał brat ojca, to był właśnie dziedzic, nazywał się Kuźnicki. Miał bardzo ładną, dużą stadninę i dwór, piękny, areał ziemi dość duży. Nie było narzekania na niego, ludzie go szanowali. Mieszkańcami Miłocina byli tylko Polacy. Żydzi mieszkali poza tą miejscowością, tylko chodzili po tych wsiach i skupowali różne rzeczy żywnościowe: różne kasze, mąkę, kury, kaczki, gęsi. Płacili pieniędzmi. Relacje były...
CZYTAJ DALEJ