Połów ryb w Siemieniu - Mieczysław Bielski - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Na łódkach [poławiaczy ryb] były takie płaskodenki, na których rybacy [stali] z sieciami. Sieci nazywały się sufaty, a wiosła, którymi opierało o dno i popychało się łódkę do przodu – pychówki. Sufata to była siatka do wybierania ryb z jakichś takich dołków, że tak powiem. Była w ten sposób robiona, że jakbyśmy palce dwa rozkrzyżowali, na takich dwóch drągach była między nimi rozpostarta siatka i tak się łapało. Były duże sufaty do głębszego sięgania [po ryby] i małe sufatki. Połów ryb [odbywał się na tak zwanej] krypie [przyp. red. rodzaj beznapędowego, płaskodennego statku]. Kryptą nazywam taką jakby dużą skrzynię prostokątną o bardzo niskich burtach, około czterdzieści centymetrów. Zupełnie płaska, na środku była tak zwana baba, czyli taki kołowrót do ściągania włoku. Nie bardzo powiem jakiej...
CZYTAJ DALEJ