Czyn społeczny - Genowefa Grabowska - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Pamiętam jak pracowałam w hali sportowej, musiałam kopać Park Ludowy w czynie społecznym. Aleśmy się tam nakopali, napracowali. Człowiek pracował osiem godzin, ale trza było przecież przyjść do pracy później. Nieraz dwie-trzy godziny się robiło. Mało tego, jeszcze nas brali koło tunelu, tam śmy kopali łopatami. Nie było przeproś, że kobieta czy coś tylko łopaty dali do ręki i trzeba było kopać tunel, ten co się skręca koło dworca. Mało tego, jeszcze na Krakowskim [Przedmieściu] myśmy rowy kopali na chodnik. Zagarnęli nas wszystkich, trza było łopatami kopać, ziemię na samochód wywalać, bo tam poszerzali chodniki, wszystko w czynie społecznym. Nad zalewem to jeździliśmy, ale to już tam nie było takiej pracy dużej tylko zbieraliśmy te śmiecia....
CZYTAJ DALEJ