Cud lubelski - Genowefa Grabowska - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Moja siostra była świadkiem „cudu lubelskiego”. Kiedyś był targ jak jest ratusz i ludzie masło, jajka, mleko, co kto miał to tam sprzedawał. Ja mieszkałam wtedy w Kołobrzegu, a moja siostra z Jakubowic zawsze rano mleko chodziła sprzedać. Siedmioro dzieci miała to nie tak łatwo [jej było]. Szwagier pracował, ale trza było jednak siedmioro dzieci wykarmić i ubrać. Mleko sprzedała i przyszła jakaś kobieta i mówi, że jest w katedrze cud, że Matka Boska płacze. Siostra sprzedała mleko, szybko tą bańkę wzięła i poleciała do katedry. Było już kilka osób przed obrazem i trudno było zobaczyć te łzy, bo nie doszło się tam blisko. Ci co byli blisko mówili, że widzą. Ona stała i ten obraz [dla niej] był taki inny, jakby się mienił, jakby był zmieniony, ale łez nie widziała, bo była dalej. Coraz więcej ludzi się schodziło, ona...
CZYTAJ DALEJ