Rozstrzelanie Żydów w wąwozie - Genowefa Grabowska - fragment relacji świadka historii [TEKST]
W [1940 roku] za młynem [w Jakubowicach] była taka głęboka droga i takie coś, takie jak wąwóz, i na górze była taka stodoła. I myśmy buraki kopali, wyganiał wszystkich tam ten Niemiec do roboty. Nagle słyszymy strzały, więc moja siostra pobiegła zobaczyć, co się dzieje... a tam jeszcze robił taki Weizman, to był Żyd, oni mieli ten młyn. Nazywał się Weizman. To byli bardzo bogaci i inteligentni Żydzi. Oni mieszkali, ten dom jeszcze jest w Jakubowicach, tam ktoś go wykupił. I ta jego żona pracowała z córką, elegancko tak były poubierane, tam jeszcze było kilka Żydówek z nami i one pracowały z nami. A moja siostra poleciała zobaczyć skąd te strzały i przyleciała, i mówi, że Weizman, ten Żyd, już nie żyje. Oni tam zabijali ich, wciągnęli tam tych Żydów w ten wąwóz, na górze był karabin i bili ich. A syn Weizmana, też go...
CZYTAJ DALEJ