Rodzina - Marian Wojtas - fragment relacji świadka historii [TEKST]
W okresie międzywojennym mój ojciec związany był z Ruchem Ludowym i jako jedyny na wsi za pieniądze składkowe prenumerował „Zielony Sztandar”. W niedziele chłopi schodzili się na spotkania do ojca, podczas których ja czytałem na głos „Zielony Sztandar”. Ktoś zawsze musiał czytać na głos, bo wiele osób było analfabetami. Ojciec pracował jako robotnik, wynajmowano go do różnych zajęć i często pracował od rana do nocy. W żniwa chodziliśmy całą rodziną na folwarczne pola i zbieraliśmy kłosy po żniwiarce. Można było upiec z tego chleb lub wykorzystać w inny sposób. Najgorzej było gdy karbowy kogoś złapał podczas zbierania. My mieliśmy taką sytuację, za zebrane kłosy mama musiała odrobić w folwarku całą dniówkę....
CZYTAJ DALEJ