Dzieciństwo i szkoła - Marian Wojtas - fragment relacji świadka historii [TEKST]
W Michalowie dopiero w 1934 r. zorganizowano 4 klasową szkołę powszechną. Dzieci chodziły do sąsiedniej wsi Wożuczyna lub Rachań oddalonych o 2 kilometry. W podstawówce do klasy 1 i 2 z Polakami chodziły również dzieci żydowskie, ale chyba już od trzeciej klasy zabierano ich i przenoszono do szkól żydowskich, które były w Tomaszowie Lubelskim i Zamościu. Dzieci żydowskie chodziły z nami na wszystkie lekcje oprócz religii. Po lekcjach razem graliśmy w piłkę, razem chodziliśmy na jabłka i bawiliśmy się. W Wożuczynie był Związek Strzelecki. Kładziony w nim był duży nacisk na kształcenie umiejętności strzeleckich. Ja też kilka razy brałem udział w tych strzelaninach. Jako wiejski chłopak zazdrościłem tym, którzy byli mądrzejsi ode mnie,...
CZYTAJ DALEJ