Bataliony Chłopskie - Marian Wojtas - fragment relacji świadka historii [TEKST]
W czasie okupacji należałem do Batalionów Chłopskich. Wtedy w mojej wsi były tylko Bataliony. Trafiłem do BCh w ciekawy sposób - zaczęło się to wszystko od ataku Niemców na tabor wojskowy w 1939 roku. Zginęło sporo żołnierzy i koni. W miejscu tego ataku pozostało dużo broni, amunicji itd. Z kolegą Stanisławem Czyrką poszliśmy tam i zabraliśmy 14 karabinów, bo więcej nie mogliśmy unieść. Później przynieśliśmy jeszcze 8 skrzynek hermetycznie zamkniętej amunicji. To wszystko schowaliśmy u nas w stodole w dole na ziemniaki. W październiku ojciec chciał oczyścić piwnice i zobaczył cały arsenał. Dostałem wtedy olbrzymia reprymendę, że gdyby Niemcy to znaleźli wszyscy byśmy zginęli. Wtedy ja z kolegą zabrałem broń i zakopaliśmy w kilku miejscach. Karabiny zabezpieczyliśmy wazeliną, żeby nie uległy...
CZYTAJ DALEJ