Żeby dusza opuściła dom otwierano wszystkie okna i drzwi - Janina Woch - fragment relacji świadka historii [TEKST]
A to były zwyczaje otwierały drzwi wszystko obory, stodoły, kumory, wszystko, pokoje wszystkie na roścież były poostwierane. No i u mnie jeszcze i teraz ja poostwierałam, te taboretki co trumna stojała to przewrócone. [...] A to taka była taka prawda, że ta żeby dusza wyszła, nie była w budynku, tylko żeby jej było lżej było wyjść, opuścić te prace swoje, już żeby poszła za ciałem ta dusza, a ja pamiętam jak na Bobowiskach, bo tam u Boreczków, bo byłam na pogrzebie i ksiądz, ale to jeszcze Sosiński ksiądz, tamten staruszek dawny, dawny, zaczęły łotwierać drzwi na podwórku, z ciałem miały iść, i mówi: „Zostawcie to, zostawcie, nie łostwierajcie, do niewierzących zostawcie, niewierzących niech tak otwierają sobie, a my wierzący wiemy, że już dusza poszła za ciałem dawno.” I nie kazał łotwierać ksiądz. Ale ja jeszcze tego zwyczaju nie...
CZYTAJ DALEJ