Pomoc arcybiskupa Życińskiego - Krystyna Stępniak - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Po śmierci Janusza bardzo dużo nam pomógł ksiądz arcybiskup [Józef] Życiński. Mam bardzo dużo różnych takich listów od księdza arcybiskupa. To był cudowny człowiek. Wspierał nas także finansowo przez około dziesięć lat. Pamiętał, był nawet u nas. Zawsze mówił: „Chciałbym, żebyście kiedyś byli ze mną w święta, całą rodziną”. Ale do tego nie doszło. On się czuł bardzo samotny. Mówił: „Pani Krysiu, na swój sposób każdy jest samotny”. Swoją osobą i tym, co robił, nie tylko przysparzał sobie sympatii, ale też wrogów. Ja też przez pięć lat angażowałam się w działalność społeczną. To były takie stowarzyszenia różne, na przykład rada świeckich przy arcybiskupie, przez jedną...
CZYTAJ DALEJ