Tworzenie poezji - Maria Gleń - fragment relacji świadka historii [TEKST]
[...] wiersz do mnie przyjdzie, to napiszę. Jestem na spotkaniu, już mogę wszystko. Ja nieraz w kościele do mnie wiersz przychodzi, no ale nie będę pisać, bo ludzie się będą gapić. I to by było nie fajnie, prawda. Co tam, w kościele, coś tam pisze – po co pisze? […] Tak samo jak ja robię wycinanki, to też nieraz śnią mi się, jak mi się śni wiersz. Wiersz śni mi się w nocy, to ja wstaję, bo już do rana to go nie będzie. Wstaję, napiszę, nie czytam go. Później rano se przeczytam i mówię: „O, fajny”. To było tak w Rzeszowie, że nocowałam w redakcji. No i przychodzą do biura i pytają się: „No i jak się pani spało?” Bo miałam tam spotkania w szkołach i domach kultury. „Jak się pani spało?” Ja mówię, że, wcale mi nie dał spać. – „Jak to? Kto nie dał pani spać? Na drugim piętrze pani nie dał spać”. – No, nie dał mi spać. – „Ktoż tam? Walił...
CZYTAJ DALEJ