Przy wykopkach palono ogniska - Maria Gleń - fragment relacji świadka historii [TEKST]
A po żniwach wykopki, sianie było, każden był, prawda, no, a najfajniej było jak już były wykopki, bo ogniska i u nas był taki stary dziadek, że kożuch wykręcał odwrotnie. To, co w zimie trzeba było do ciała kożuch, no to miał tak, a jak już w jesieni, latem to odwrotnie wywracał kożuch, kładł i on z nami, z dziećmi tam pasł krowy i zawsze coś nam jakieś bajki opowiadał, w ogóle, ogniska pilnował, bo nie raz chłopcy skakali przez ognisko, to on krzyczał, żeby się nie spalić. Piekł ziemniaki dla nas, miał taki duży kij, albo kulas, bo raz tak. Fujarki nam robił, graliśmy na fujarkach....
CZYTAJ DALEJ