Dziewczęce wróżby na św. Andrzeja - Maria Gleń - fragment relacji świadka historii [TEKST]
[…] na Andrzeja, no to właśnie to różne tam kukiełki robili, to pączki, ale naj, najśmieszniej było, że jak była niedaleko rzeka, bo u nas to do Wieprza kilometr, prawda, ale jak były, tutaj jest za Żółkiew, czy w ogóle, no i dziewczęta robiły te malutkie pączki, żeby i tam wkładały i koraliki, i jakiś pierścionek, czy coś tam, no i później, co pies złapał to prawda, to medalik, to która wyjdzie za mąż tam, takie były wróżby. A najgorzej, bo chłop, to trzeba było zagnieść ciasto i w buzi przynieść wodę z rzeki. To było naprawdę, a chłopcy wiedzieli, że już dziewczęta tam gniotą te pączki, więc stawały za płotem i rozśmieszały i z powrotem musiała dziewczyna. Nieraz to musiały się dziewczęta nabiegać, żeby w tej buzi przynieść wodę na te pączki. […] W ustach. Nie w niczym tylko w ustach. [...] też liczyli prawda, ten, kołki w...
CZYTAJ DALEJ