Zmiany społeczne i gospodarcze po przełomie - Marcin Waciński - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Kiedy pojawiły się strony „Gazety Wyborczej” poświęcone Lublinowi, ten dodatek lokalny, pojawiły się też listy biznesmenów. Znaleźli się obrotni ludzie, którzy czasem [bogacili się] przez kompletny przypadek. Nagle okazywało się, że ktoś jest jedyną osobą znającą w firmie angielski, a firma musi szukać kontaktów za granicą. Mojego kolegę nagle chcieli zrobić prezesem, bo okazało się, że zna angielski. Był studentem, poszedł na staż i wyszło, że nie ma nikogo w biurze, kto jest w stanie porozmawiać po angielsku z kimś dzwoniącym z zagranicy. W niedługim czasie został kierownikiem, a potem dyrektorem. To był dobry moment, żeby się wybić. Spójrzmy na listę organizacji NGO w Polsce. To jest wspaniałe dzieło, wspaniałe dziedzictwo [19]89 roku. Ludzie się organizują, potrafią się dogadać, przełamać...
CZYTAJ DALEJ