Polityczna specyfika Lubelszczyzny - Ewa Michońska - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Na wiecach były kłopoty, bo byli różni ludzie, od nasłanych wiadomo skąd po stronników innych kandydatów. Trudno było wyczuć, kto jest kim. Jeszcze odzywały się podziały polityczne z okresu wojny i czasu powojennego. Była taka wieś w obecnym powiecie lubartowskim, nie pamiętam, jak się nazywała, ale myśmy ledwo stamtąd wyszli po tym, jak zaczęli się kłócić. Zorientowałam się, że na środku grupy byli ludzie z byłego BCh, po lewej stronie była chyba AL i jeszcze było NSZ. Zaczęli kłócić się między sobą i my z [Januszem] Stępniakiem szybko wyszliśmy. Oni do nas nic nie mieli, tylko potem, jak zaczęli dyskusję między sobą, to dobrze, że drzwi były z boku. Nie wiem, jakby to się skończyło. Muszę przyznać, że bardzo ciekawe było to starsze pokolenie [uczestniczące...
CZYTAJ DALEJ