Organizacja kampanii wyborczej - Ewa Michońska - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Raz byłam na szkoleniu. Chodziło o jasne i klarowne wytłumaczenie jak głosować i jak skreślić listę krajową. Oficjalnych tłumaczeń nikt nie był w stanie zrozumieć. Trzeba było tłumaczyć bardzo prosto i ten system działał, bo ludzie dobrze zagłosowali. A nie było to wcale takie proste, bo było ileś list, więc trzeba było wiedzieć, na kogo zagłosować i jak. Część osób też była tak poinstruowana, że głosowała na panią profesor [Teresę] Liszczową. Pamiętam, że ludzie płakali, jak rano widzieli oplakatowany Lublin. Tak strasznie się wzruszyli, zresztą sama się wzruszyłam, bo nagle wstaję i patrzę – oklejone [całe miasto],wolne miasto. Jak przyszło do konkretnego działania, to nie było dużo [chętnych] osób. Naprawdę to był wielki wysiłek niewielu osób, dlatego trzeba było...
CZYTAJ DALEJ