Senator - Michał Stanowski - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Czy ojciec czuł, że kończy się jakiś etap? Tu nie chodziło o niego. Dla Polski w 1989 roku kończył się wielki rozdział i zaczynał następny, ale nie dla niego. Dla niego jest robota, którą trzeba wykonać. I jest tylko pytanie: czy się do tego nadaje, czy nie? To nie jest tak, że jest moment, w którym dług jest spłacony. Poza tym cały czas, całym życiem [należy] służyć Bogu i Polsce; całym życiem, a nie kawałkiem, a nie dziesięcioma latami. To jest troszkę jak z tymi talentami. Skoro mamy pewne talenty – a ojciec miał wielki talent – to ma on robić rzeczy, do których jest powołany przez Pana Boga. I to właśnie robił. Myślę, że w tym wszystkim tragedia polegała na zupełnie czymś innym. Rzeczywista tragedia, taka nasza rodzinna tragedia. Otóż ojciec w tym wszystkim był osobą, która,...
CZYTAJ DALEJ