„Zacząłem się czuć jak mutant” - Michał Stanowski - fragment relacji świadka historii [TEKST]
To jest taka tradycja rodzinna – u nas wszyscy siedzieli, dokładnie wszyscy. Mama siedziała na Zamku, brat siedział ponad pół roku w stanie wojennym, ja jeden dzień siedziałem na Północnej. Złapali mnie na Placu Litewskim, więc tradycji stało się zadość – minimalnie, ale jednak. Praktycznie od dziecka wiedziałem, że prędzej czy później będę siedział. Byliśmy wychowywani w tym duchu, że mamy pewne obowiązki, że po prostu należy pewne rzeczy robić. Niezależnie od wszystkiego. Nic innego się nie liczy, tylko pewna prawda i służba Bogu i Polsce. Nie mówiło się „Bogu i Polsce”, po prostu się to robiło. Przyszedł 1989 [rok] i trzy lata później to było bez sensu. Nikt tego nie rozumiał. Ludzie poszli w kierunku polityki – wielkiej polityki, wielkich pieniędzy – i ja zacząłem się czuć jak mutant. Myślę, że właśnie wtedy...
CZYTAJ DALEJ