Wyzwolenie Lublina - Rosjanie byli słabi i zmorzeni - Jerzy Szewczyk - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Wkroczenie Rosjan do Lublina to nie był przyjemny widok. Byli głodni, zamorzeni, słabi. Mieli pudełka po konserwach a w nich kaszę, tak zwany pęczak. Pamiętam jak ich się zebrało kilku, napalili ognisko i gotowali w puszkach ten pęczak. Widziałem jak podjechał czołg i z niego wyszedł żołnierz, ledwo stał na nogach, wyglądał jak trup. Polacy donosili im jedzenie. Wszyscy cieszyli się na widok Rosjan, myśleli że po okresie okupacji wreszcie odzyskamy niepodległość. Witaliśmy ich serdecznie, a później okazało się że nie na to czekaliśmy......
CZYTAJ DALEJ