Mężowie zaufania i członkowie komisji - Tomasz Przeciechowski - fragment relacji świadka historii [TEKST]
W każdej komisji byli mężowie zaufania, którzy mieli za zadanie obserwowanie przebiegu wyborów, czy nie są dokonywane jakieś oszustwa. To były osoby wskazane przez Komitet. Jeżeli chodzi o członków komisji, to różnie było. Były takie sytuacje, że my mieliśmy grono osób, które mogło pełnić funkcje członków komisji i rzeczywiście pełniło. Były też takie sytuacje, że przychodzili do nas ludzie, którzy byli powołani bez naszego udziału zupełnie, jako członkowie komisji wyborczych. Mówili, że są w takiej i takiej komisji i że możemy na nich liczyć, że będą patrzeć na ręce. Także, to też z inicjatywy samych tych członków komisji mieliśmy kontakt z nimi. Zanim dokonano oficjalnego podliczenia głosów, to mieliśmy raporty od wszystkich...
CZYTAJ DALEJ