Pierwsze spotkanie naznaczone taką poetyką - Dobrosław Bagiński - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Norbert Wojciechowski był wtedy kierownikiem drukarni KUL-owskiej i do niego mnie Tomek [Przeciechowski] skierował. Ja przyszedłem tam do Norberta Wojciechowskiego, który potraktował mnie po prostu jak taki zawodowiec. On zobaczył te klisze z tym rastrem dużym (czyli rozbicie na punkty) i zaczął mi wykład, [zaczął] upajać się sobą, jak [to] on się [nie] zna na druku. Nawet nie dał mi dojść do głosu, żebym mu powiedział, że ja to wiem, co on mi mówi. No ale on mi taki wykład zasunął, że to jest źle zrobione i że się nie da z tego nic wydrukować. W ogóle nie wiem, czy ja mu powiedziałem, że ja to przygotowałem pod sitodruk, a jestem u niego w tej sprawie, żeby dowiedzieć się czy na offsecie to może pójść. I zdaje się, jak mnie już dopuścił po godzinnym przemówieniu do głosu, że to słowo „offset” uświadomiło...
CZYTAJ DALEJ