Papier jest ciężki bardzo - Dobrosław Bagiński - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Dwa razy odbierałem [z drukarni] plakaty. Samochodem od księdza Siemczyka z parafii Maksymiliana Kolbego. Samochód się okazał bardzo duży, stara on miał, bo jeszcze kończył budować coś, miał stara w parafii. To jest na Męczenników Majdanka ten kościół, tam był proboszczem. Nie wiem, czy jeszcze jest do tej pory, już może być na emeryturze. Ksiądz Siemczyk, bardzo miły ksiądz. I ja do niego się zwróciłem. Wiedziałem, że ma samochód. To naprawdę trudna sprawa była, nie było forsy na żadną taksówkę bagażową. Te taksówki to przeważnie były żuki, a papier jest ciężki bardzo. Ja już nie wiem, jak to się stało, w każdym poprosiłem go, czy może w takiej sprawie pomóc, żeby z drukarni przywieźć plakaty. I on powiedział, że tak. I z kierowcą pojechaliśmy tam, i przywieźliśmy tę pierwszą partię plakatów. One...
CZYTAJ DALEJ