Czarownica popsuła mleko - Regina Żyła - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Ony [sąsiedzi] miały dwie krów, myśmy miały jedno, nie. No i ta krowa ocieliła się, mlika ni ma, no i co to jest? Nie ma mleka, nie chce dać mleka, kopie. […] pod jabłonko wyoruje ojczym […] łożysko od krowy, jedzie naokoło, pod drugo jabłunko wykopuje drugie takie łożysko, tej krowy. Ale to nie było naszej krowy, tylko czyjeś. Mamusia poszła do sąsiadki […] a tam taka starsza kobita była i mówi: „Madejko, co się dzieje, taka i taka sprawa”–„Ni mum mlika –mówi –takie syrzynie mi się doji, aż się brzydze tego, co to jest? A Bronek poszed, wyłorał dwa łożyska spod jabłonki” Mówi: „Weście to, napal drzewa suchego i weście, podpalcie to i niech się to pali” No i wzięła mama. Przyniesły tam drzewa, zrobiliśmy ogniska i pali się to, smaży toto, a ja wziełam tak kija i tak waliłam, żeby tak pryndzy, bo mi się przykrzyło stać, nie, i tak...
CZYTAJ DALEJ