Trzeba było być inteligentnym, nie młotem - Dobrosław Bagiński - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Jak [nastał] stan wojenny, zdelegalizowany był Związek Polskich Artystów Plastyków. Wtedy Edward Balawejder, późniejszy dyrektor Muzeum na Majdanku, zawsze mu to pamiętam, był dyrektorem Wojewódzkiego Wydziału Kultury z ramienia ZSL-u. Bo to zawsze z ramienia czegoś, no, PZPR-u albo ZSL-u [było]. I on był dyrektorem i musiał przysłać komisarza, który miał zająć nam wszystkie archiwa. Ale dał cynk, że takiego komisarza przyśle. I przysłał bardzo fajnego faceta, pracownika wyznaczonego do roli komisarza nad zawieszonym związkiem. To też był pracownik wydziału kultury. Przyszedł, zajął wszystko co było, panie mu wydały wszystko co było. Dawno już miały po piwnicach w prywatnych domach i nawet nie swoich, pochowane całe archiwa. Tym sposobem – to był [19]82 rok, wiosna – okręg lubelski...
CZYTAJ DALEJ