Lubelski Lipiec i jego konsekwencje - Leszek Szaruga - fragment relacji świadka historii [TEKST]
W środowisku „Biuletynu” zawsze działały kanały informacyjne, przede wszystkim [podany do publicznej wiadomości] numer telefonu Jacka Kuronia. Poza tym w każdym numerze „Biuletynu” drukowane były adresy i telefony wszystkich redaktorów. W tamtym czasie wiadomo było, że zbierają informacje także o tym, co się dzieje w Lublinie, a korespondenci ze wszystkich ośrodków w Polsce przesyłają sprawozdania. W końcu nastąpiła taka lawina wiadomości, że postanowiono przygotować specjalny numer „Biuletynu” i możliwie szybko posłać tę porcję informacji w Polskę. To były znaczące wydarzenia, to było coś ekstra. Sytuacja zupełnie nieprawdopodobna. Dla mnie ten zalew informacji nie był zaskoczeniem, bo czegoś podobnego prędzej czy później się spodziewałem. Natomiast bałem się, że to...
CZYTAJ DALEJ