Wojna zastała ojca w województwie wołyńskim, po powrocie zostałprzewodniczącym Podziemnego Sądu Specjalnego - Barbara Bogdańska - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Ojciec wtedy kontrolował komorników i był na Wołyniu, zresztą to było ciekawe dlatego, że do sądu apelacyjnego lubelskiego należało również województwo wołyńskie, tak daleko sięgały kompetencje sądu apelacyjnego lubelskiego. Ojca przeniesiono do rezerwy, dlatego że zaliczono mu wojnę bolszewicką i okres działalności w POW. Ale wtedy pierwszego września, wojna go zastała po drugiej stronie, w województwie wołyńskim, i wrócił stamtąd dopiero przez zieloną granicę w listopadzie. Opowiadał jak wyglądało wychwytywanie Polaków we Lwowie, już po nożu w plecy, po siedemnastym września. Rozdawano, stawiano takie duże kotły z jedzeniem, żołnierze sowieccy stawali, i rozdawano jedzenie uciekinierom, Polakom, którzy byli w tym czasie we Lwowie. Stawiano te kotły w takiej ciasnej uliczce, że ten...
CZYTAJ DALEJ