Ojciec miał naturę prawdziwego sędziego - Barbara Bogdańska - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Ojciec był przewodniczącym tego Podziemnego Sądu Specjalnego, ale było też dwóch sędziów, którzy razem z nim orzekali. Był to komplet trzech sędziów, ojciec nigdy nikomu tych nazwisk nie podawał, ale ja je znałam, mama też znała. Teraz mogę je podać, bo to ważne - to był sędzia Janczarek, późniejszy. Drugim sędzią był ówczesny sędzia, później adwokat Walenty Lipiec. Obaj zmarli przed ojcem. Ojciec był adwokatem, ale bardzo nie lubił tego zawodu i nie umiał go właściwie wykonywać, bo cały czas czuł się sędzią. Miał naturę prawdziwego sędziego, pamiętam że przychodził do domu i mówił: „Marysiu – do mojej mamy – ja nie mogę, ja nie mogę, ja bym mu dał bez możliwości wcześniejszego skrócenia osiem lat kryminału, a ja muszę go bronić”. Mama mówi: „Znajdź jakieś okoliczności łagodzące, coś takiego,...
CZYTAJ DALEJ