Warunki w celi i powrót do Lublina - Czesław Linkowski - fragment relacji świadka historii [TEKST]
W [19]47 roku w lipcu zostałem zwolniony z więzienia na podstawie amnestii i wyjechałem do Lublina. Tutaj moja siostra była żoną słynnego w Lublinie lekarza, po niej [zostały] teraz tutaj trzy lekarki Zajączkowskie, moje siostrzenice. Przyjechałem tutaj, okazało się, że jestem chory na gruźlicę, no bo jednak młody organizm a tam przecież wielkich radości nie miałem. To mogę powiedzieć wracając jeszcze do tego mojego siedzenia w więzieniu, bo tak ogólnie biorąc, to może nie było tak źle, ale jednak jeden z tych strażników był sadystą strasznym. Jak wchodził do celi, to wszyscy musieli stawać na baczność i starosta celi meldował. No i pan strażnik wszedł do celi, wszyscy stanęli na baczność, ale jemu się nie spodobało moje na baczność i widocznie uważał, że za mało bitnie się zachowuje. Zabrał mnie z celi do...
CZYTAJ DALEJ