W więzieniu odsiedziałem rok i miesiąc - Czesław Linkowski - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Jadąc na gapę w różnych pociągach dojechałem do Lublina. Na Lubelszczyźnie od razu z miejsca trafiłem na oddział WiN-u, to znaczy trudno powiedzieć, że to był oddział WiN-u, dlatego że WiN jeszcze wtedy nie istniał, ale to był oddział poakowski, bardzo dużo ludzi od „Nerwy” tam było. Byłem tam stosunkowo krótko, dwa czy trzy tygodnie, dlatego że NKWD nas okrążyło, rozbiło w puch i całe mnóstwo ludzi zabiło. To było pod Białką. Zostało nas parę osób, i przy pomocy miejscowej ludności dostaliśmy takie lewe papiery, że wyjeżdżamy na ziemie odzyskane, na objęcie gospodarstw. Wraz z kilkoma oficerami WiN-u pojechałem też z takim papierem, i w olsztyńskim ukrywaliśmy się od lipca [19]45 roku do maja [19]46, czyli prawie rok. Mieliśmy własne gospodarstwo. Jeden z tych oficerów był przed wojną z zawodu...
CZYTAJ DALEJ