Cud lubelski - Czesław Linkowski - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Wtedy sam nie brałem w tym udziału, natomiast brat mojej żony, już w tej chwili nie żyje, Filipowicz, bo ona z domu Filipowicz, brał udział w komitecie porządkowym przy katedrze, żeby tam się ludzie bardzo nie pchali. I zamknęli go za to. Długo nie siedział, chyba z miesiąc , i dochodzenie straszne - a kto, a co, dlaczego, w końcu go wypuścili. To był prosty chłopak, mechanik samochodowy, to on tam specjalnie nie zastanawiał się mówił - odczepcie się ode mnie, ja nic nie wiem. To w związku z tym cudem, a ja nie byłem tam nawet wewnątrz, bo był taki straszny tłok, ścisk. Pociągi były zatrzymane, nie wolno było wjeżdżać [do Lublina]. Pamiętam jeszcze jedną historie tutaj w Lublinie. Nie wiem czy to było Boże Ciało, chyba procesja Bożego Ciała, gdy milicyjny samochód wjechał w tłum i ludzie się, że...
CZYTAJ DALEJ