Z Armią Ludową był kłopot - Wojciech Boruch - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Kłopot był z nimi [z Armią Ludową]. Oni próbowali z nami walczyć. Oddział AL-u „Przepiórki” miał około 40 osób. Próbował nas zaatakować, ale nam ktoś doniósł, że oni się szykują na nas. Więc myśmy nie jechali na furmankach. Furmanki jechały z tyłu, a my marszem bojowym. I złapaliśmy ich w kółko. Okrążyliśmy ich, dostał „Przepiórka” dwa razy po mordzie. Broń, która była dla nas dobra, niemiecka, pozabieraliśmy. No i puściliśmy. Ale to ładnie dostał po pysku. A później był oddział „Bołdaczowa”, był bardzo duży, koło 300 osób. Na furmankach miał kobiety, w ciąży nawet; dzieci. Napadł we Włodawie na posterunek niemiecki. Wybił Niemców. Niemcy tam później robili wielkie szopki. I myśmy się z nim spotkali, oni nie mięli amunicji. Mieli trzy LKM-y niemieckie. - „Dajcie nam konia, zabierzcie se te LKM-y”....
CZYTAJ DALEJ