Wracając nocą do domu często spotykałem milicjantów - Dariusz Machnicki - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Ubowcy z milicjantami niezbyt się lubili, funkcjonariusze UB lekceważyli milicjantów, traktowali ich jako takich stójkowych z ulicy, gorszych. To ubowiec wydawał polecenia. Często miałem spotkania z milicjantami, bo późno wracałem z pracy, trzeba było im dokładnie tłumaczyć co się robiło i skąd się wraca. Kiedyś wracając z knajpy, w której grałem, koło godziny dwunastej w nocy w drodze do domu oglądałem swoje afisze filharmoniczne na ulicy Osterwy. Nagle z obu stron podeszło do mnie kilku panów, w mundurach i po cywilnemu. Jeden po cywilnemu mówi do mnie – „Dokumenty!”. To był ubowiec, spojrzałem z byka na niego. A drugi, chyba sierżant mówi: „Proszę dokumenty”. Wyjąłem dokumenty i pokazałem. „Co pan tu robi?” Stoję i czytam afisz. „Gdzie pan pracuje?” Tu, pokazuję afisz. Sprawdzili w dowodzie,...
CZYTAJ DALEJ