W czerwcu byliśmy na obozie wojskowym, przygotowywali nas na wypadki poznańskie - Dariusz Machnicki - fragment relacji świadka historii [TEKST]
W czerwcu 1956 roku byłem w Kolbuszowie na trzydziestodniowym obozie wojskowym, to było na terenie ogromnych lasów. Po skończeniu studium wojskowego każdy musiał przejść ten obóz. Miałem tam dowódcę, który nazywał się Ostrowski, nienawidzę go do dnia dzisiejszego. Był starszym szeregowym i z innymi starszymi wydziczali się na nas. Oni chyba czuli się od nas gorsi i dlatego. Ten mój dowódca nie miał nawet szkoły skończonej, ale stawiał mnie na baczność. Ja jestem człowiekiem, który często podpada, tak było i na obozie, dowódca stawiał mnie na baczność, patrzyłem pilnie w ziemię a on tym swoim chamskim języczkiem obrabiał mnie od góry do dołu. Nie potrafił się nawet dobrze wysłowić, ale był dowódcą i wykorzystywał swoja przewagę. Oni nie lubili ludzi z wyższym wykształceniem. Mieli...
CZYTAJ DALEJ